30.04.2020 #RememberGusen, Aktualności

#RememberGusen

Przebieg dnia w KL Gusen

„Życie w obozie rozpoczynało się wraz z wybiciem dzwonu o 5 nad ranem. (…) Pierwszą udręką było ścielenie łóżek, co ze względu na ciasnotę i ograniczony czas stanowiło ogromne wyzwanie. (…) Kolejną torturą było dla więźniów mycie się. (…) W drzwiach wejściowych stał starszy blokowy i kontrolował wchodzących. Nieumyci więźniowie nie otrzymywali porannej zupy. Po myciu rozdawano zupę, po pół litra dla każdej osoby. (…) Śniadanie, podobnie jak obiad, wydawane było na podwórku, czasem w izbie, w zależności od nastroju starszego blokowego. (…) Po śniadaniu zaczynało się mycie podłogi. (…) Na kilka minut przed odmarszem na plac apelowy (6:30 rano) wydawany był sygnał do zbiórki. Więźniowie z każdego bloku ustawiali się w szeregu i udawali się na plac apelowy. Przygotowania do apelu kończyły się kontrolą obecności więźniów przez starszych blokowych oraz wyrównaniem rzędów. (…) Za tworzenie grup roboczych odpowiedzialni byli kapo poszczególnych oddziałów. Potem następował wymarsz do pracy. (…) W południe, wraz z wybiciem dzwonu, wszystkie oddziały, oprócz tych, którzy pracowali daleko, wracały do obozu. (…) Obiad składał się z litra zupy (rzadko była to rzeczywiście taka ilość), na początku jeszcze dość gęstej, wymieszanej z kaszką. Podczas obiadu należało się spieszyć, ponieważ godzina wyznaczona na przerwę obiadową składała się również z apelu, wydawania i spożywania posiłku, mycia naczyń i ustawiania się w rzędzie do powrotu do pracy. (…) Po południu ludzie z niecierpliwością oczekiwali na sygnał zakończenia pracy. Wieczorny apel trwał zazwyczaj dłużej niż poprzednie, ponieważ trzeba było czekać, aż wszystkie oddziały wrócą z pracy. (…) Dopiero po oczyszczeniu błota z butów można było wejść do baraku. Na stole przy wejściu znajdował się przygotowany chleb, z porcjami kiełbasy na wierzchu. (…) Zaraz po kolacji pozwalano rozłożyć worki ze słomy i przygotować się do snu”. – Stanisław Zalewski, „Wydarzenia i znaki czasu z lat 1939-1945”.


Relacja z otwarcia wystawy „The World Without

Michał Zawada w swoich pracach przedstawia krajobrazy pozbawione obecności człowieka – niepokojące, jakby zawieszone między „przed” a „po” katastrofie, często przełamane surrealnym przekształceniem i subtelną, mroczną ironią.
05 02.2026 Aktualności

Bielsko-Biała Polską Stolicą Kultury 2026! 🗓

Bielsko-Biała bywa czasem nazywane „Małym Wiedniem”, ponieważ jego historyczny rozwój, architektura i sposób życia mieszkańców przez długi czas były silnie wzorowane na wiedeńskich przykładach.
26 01.2026 27 01.2026 Aktualności