10.09.2015 - 27.09.2015 Sztuki wizualne

ZAKAZ PARKOWANIA! – wystawa fotografii

Czy na „koziołki parkingowe” domowej roboty można patrzeć jak na dzieła sztuki? Zapraszamy na wystawę fotografii Mai Demskiej, zatytułowaną ZAKAZ PARKOWANIA! Można ją oglądać od 10 do 27 września w Hanul Gabroveni w Bukareszcie. Wernisaż odbędzie się 10 września o godz. 18. Wstęp jest wolny. Organizatorami wystawy są ARCUB - Centrum Kultury Miasta Bukaresztu oraz Instytut Polski.

„Nu parcați!” to pierwsze hasło, które rzuca się w oczy po przyjeździe do Bukaresztu, wymalowane wielkimi literami na bramach, ścianach, i całkowicie zatarasowanych przez samochody chodnikach. Ale słowa, nie ważne z jak wielką ilością wykrzykników, to za mało: w Bukareszcie jest trzy razy więcej samochodów niż miejsc parkingowych i kierowcy nie łudzą się, że problem zostanie prędko rozwiązany przez władze. Walczą więc o przestrzeń oddolnie, w duchu DIY i z iście rumuńską fantazją – za pomocą… kóz.
Capra de parcare (dosł. „koza parkingowa”) to samozwańczy strażnik miejsca parkingowego. Zwykle przyjmuje postać swojskiego kozła roboczego z drewna lub zespawanych metalowych rur, ale wystarczy jeden spacer po ulicach Bukaresztu, żeby dostrzec niezwykłą różnorodność i indywidualizm tych (mających literę prawa w głębokim poważaniu) obiektów.

Z każdą kolejną przechadzką uważny turysta odkrywa nową podkategorię w wernakularnej typologii kóz parkingowych – plastikowe skrzynki po napojach z podtrzymującą konstrukcję cegłą, kanistry owinięte czerwono-białą taśmą ostrzegawczą, wypełnione gruzem wiadra i worki. Przez chodniki żeglują opony z prętami-masztami ozdobionymi powiewającymi na wietrze skrawkami materiału. Parkingi zamieniają się w surrealistyczne sale bankietowe z szeregami pustych zdezelowanych krzeseł.

Kozy parkingowe to dla rdzennego mieszkańca Bukaresztu element krajobrazu w najgorszym wypadku lekko wstydliwy, a w najlepszym – zupełnie przeźroczysty. Jak w przypadku rozjeżdżonych chodników i rozwleczonych worków na śmieci – można się przyzwyczaić. Trzeba po prostu wziąć lekki rozpęd i zrobić większy krok. Demokracja, oprócz gwałtownego wzrostu liczby samochodów i śmieci, przyniosła też pewną ambiwalencję w stosunku mieszkańców do wspólnej przestrzeni – nieustanne napięcie między prywatnym a publicznym manifestuje się we wszechobecnych, przypominających lodówki budkach prywatnych firm ochroniarskich na (publicznych) chodnikach, „doklejanych” do ścian mieszkań balkonach i stryszkach, dzikich mini-wysypiskach i prywatnych kozach parkingowych okupujących komunalne miejsca parkingowe. Demokratyczność kóz parkingowych sięga jednak jeszcze dalej: jak Bukareszt długi i szeroki, bogaty i biedny, są wszędzie. I wszędzie wyglądają podobnie. Takie same, lekko kulawe koziołki stoją przed ambasadami przy Strada Paris i rozsypującymi się blokami w niesławnej dzielnicy Ferentari. Korzystają z nich właściciele zdezelowanych Dacii i biznesmeni w drogich limuzynach, dla których usłużnie przestawiają je tam i z powrotem ochroniarze.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że większość kóz parkingowych powstaje w akcje desperacji (czy nawet furii) – niechlujnie, w pośpiechu, i przy użyciu zawartości najbliższego śmietnika. Przy bliższym zapoznaniu zaczyna się jednak podejrzewać ich anonimowych twórców o specyficzne odruchy estetyczne (czy wręcz poetyckie). Przez siermiężną formę przeziera też nierzadko wisielczy rumuński dowcip. Kolejna deseczka, wstążeczka czy drucik nie mają już żadnej funkcji utylitarnej i stają się (mimowolnym?) przejawem fantazji, wrażliwości czy poczucia humoru autora. A nawet pewnego rodzaju wyrazem czułości: koza parkingowe jest często pieczołowicie zakuta w gruby łańcuch niknący pod bramą domu właściciela, jak dobry pies obronny. „Nu parcați!” szczeka na przechodniów koza parkingowa. Ale, czy tego chce czy nie, mówi o sobie, swoim właścicielu, i mieście o wiele więcej.

from to
Scheduled Sztuki wizualne

„60/60 – wystawa polskiego plakatu” na Bucharest

W dniach od 5 do 21 czerwca na Uniwersytecie Architektury i Urbanistyki im. „Iona Mincu” w Bukareszcie będzie można zwiedzać wystawę „60/60 – wystawa polskiego plakatu”, zorganizowaną przez Uniwersytet Artystyczny im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu. Wernisaż odbędzie się w piątek, 5 czerwca 2026 roku, o godz. 18:00.
05 06.2026 21 06.2026 Sztuki wizualne, Wydarzenia

„Unseen and Unspoken” – wystawa fotografii Anny

W środę, 3 czerwca o godz. 18:00 zapraszamy na wernisaż wystawy „Unseen and Unspoken” autorstwa polskiej fotografki Anny Bedyńskiej w Centrul de Resurse in Fotografie (CdRF) w Bukareszcie. Artystka będzie obecna na otwarciu, dzięki czemu będzie można usłyszeć opowieści kryjące się za jej fotografiami bezpośrednio od niej samej.
03 06.2026 12 07.2026 Sztuki wizualne, Wydarzenia

Signs of Connection – wspólny projekt polsko-rumuński

Dwoje grafików – Andrei Grosu z Rumunii i Ola Kot z Polski – przygotowało Signs of Connection – instalację typograficzną poświęconą znakom diakrytycznym, które kształtują nasz wspólny język. Będzie ona dostępna dla publiczności w dniach 5–21 czerwca w Mincu Gallery, na Uniwersytecie Architektury i Urbanistyki im. Iona Mincu (ul. Academiei 18–20), w ramach Bucharest Design Festival.
05 06.2026 21 06.2026 Sztuki wizualne, Wydarzenia