
Wystawa Kamila Kukli zatytułowana „Gracious Epoch” prezentuje obrazy powstałe w latach 2022–2025. Najnowsze malarstwo artysty rozwija wątki obecne w jego wcześniejszych projektach, jednocześnie przesuwając je w wyraźnie mroczniejsze rejony. W obrazach Kukli pojawiają się organiczne struktury, fragmentaryczne ciała, formy przypominające skamieniałości lub biologiczne konglomeraty, a także sceny zaczerpnięte z codzienności, które pod wpływem malarskiej transformacji nabierają niepokojącego, niemal halucynacyjnego charakteru.
Tytuł wystawy niesie w sobie wyraźną ironię. „Łaskawa epoka” to pojęcie przywołujące moment sprzyjających warunków dla rozwoju życia, który w kontekście współczesności brzmi jak gorzka diagnoza. Kryzys klimatyczny, wojna w Ukrainie, napięcia polityczne czy migracyjne stanowią tło dla powstających obrazów, choć nie pojawiają się w nich wprost. Artysta traktuje malarstwo jako zapis stanów wewnętrznych: przeczuć, snów i wizji, które pojawiają się na styku doświadczenia prywatnego i zbiorowego.
Charakterystyczne dla jego praktyki jest napięcie pomiędzy obrazami powstającymi z konkretnego motywu a tymi, które rodzą się w procesie czystej improwizacji. Część prac ma swoje źródło w fotografiach, reprodukcjach czy fragmentach obrazów znalezionych w muzeach. Inne obrazy rozwijają się spontanicznie, z pojedynczej plamy koloru lub gestu. W takich momentach malarstwo staje się procesem niemal biologicznym: forma narasta, rozgałęzia się i mutuje, a przypadek odgrywa równie istotną rolę jak świadoma decyzja artysty.
„Gracious Epoch” można więc czytać jako refleksję nad kruchością momentu historycznego, w którym się znajdujemy. Kukla przywołuje odległe epoki geologiczne i biologiczne, przypominając, że historia życia na Ziemi jest serią przypadków, katastrof i nieoczekiwanych zwrotów. W tym świetle współczesność jawi się jako chwila zawieszona pomiędzy jeszcze istniejącym oknem możliwości a przeczuciem jego rychłego zamknięcia.